15 maj 2009

Rodział X

Obiecałam więc jest jakaś notka ^^

__________________________________________________
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia... Wigilia. Czas na świąteczne zakupy, porządki, przygotowania... W niedziele wracają rodzice. U nas w domu panuje miła atmosfera. Nikt się nie kłóci... Po mimo kłótni, obraz, kar, krzyków, zniszczonych uczuć... tak, właśnie uczucia... w czasie świat to miłość jest najważniejszym uczuciem, którym obdarzamy siebie na wzajem, rodzinę i bliskich... Nasza trójka podzieliła się na zadania. Najpierw posprzątaliśmy swoje pokoje po raz pierwszy od roku. Następnie zabraliśmy się za salon. Ja i Misako ścierałyśmy zalegające kurze od których Reita tragicznie kichał, bo ma alergie, zajrzałyśmy w najgłębsze kąty, od dawna nie sprzątane. Reita zajął się odkurzaniem. Kiedy dom został pięknie posprzątany udaliśmy się na zakupy. Zrobiliśmy dłuuuugą listę zakupów.
Razem z Misako kupowałyśmy odpowiednie rzeczy, a Reita jak zawsze kierował koszykiem. Przy każdym stoisku była kłótnia,a zaczęło się wszystko od tego kto prowadzi wózek:
-Ty bierzesz koszyk, a my robimy zakupy - powiedziała Misako
-Zawsze, co roku mam koszyk - marudził Reita.
-Bo ty nigdy nie wiesz co masz kupić! - mruknęłam.
-Dobra, już dobra - wziął wózek mamrocząc coś pod nosem.
Kolejna kłótnią była kłótnia o to z której strony marketu zaczniemy.
-To obojętne którędy pójdziemy! - wkurzył się Reita.
-Ty to cicho siedź - idziemy w lewo! - ja.
-Nie, bo w prawo! - Misako.
W końcu wyszło, że zaczęliśmy od środka... Gdzieś tak w drugiej połowie sklepu poszła kłótnia o to jakie ciasta upieczemy na Wigilię.
-Mówię Ci, zróbmy sernik - siostra.
-Sernik był niedawno. Upieczemy babkę piaskową - wzięłam odpowiedni artykuł
-To od razu tez piernik...
Reita tylko stał oparty o koszyk i gwizdał se coś pod nosem. Siedzieliśmy w tym sklepie chyba ze 4 godziny W końcu po kupieniu tego i owego, potrzebnego i też niepotrzebnego wróciliśmy do domu. Ułożyliśmy rzeczy na półkach i zajęliśmy się swoimi sprawami. Każde z nas siedziało w swoim pokoju. Reita grał na swoim PS, Misako słuchała muzyki, a ja gadałam z Tenshi i Ayako przez skype'a na laptopie.
Niby mieszkałyśmy niedaleko, ale nie chciało nam sie wyjść i spotkać. Było zimno, nie tak bardzo, ale było. Gadałyśmy o wszystkim, a jednocześnie o niczym, o nowym roku i sylwestrze, o tym co byśmy chciały dostać na gwiazdkę... Około godziny 19.30 skończyłyśmy gadać, bo dziewczyny musiały iść pomóc rodzicom, natomiast ja wzięłam jedną ze swoich gitar i zaczęłam pogrywać różne piosenki. Rozegrana na gitarze i pogrążona w myślach zaczęłam grać i śpiewać piosenkę pt.: "Change the world".
O to tekst piosenki:


Change the World


Sometimes I get that overwhelming feeling
So sad the faces on TV
If I tried t make a difference would it help anyway
But then I stop and to myself I say

So you wanna change the world
What are you waiting for
Say you're gonna start right now
What are you waiting for
It only takes one voice so come on now and shout it out
Give a little more
What are you waiting for

Sometimes I feel a little helpless
Seems like I can't do a thing
But anything is possible just you wait and see
Good things happen just you wait and see

So you wanna change the world
What are you waiting for
Say you're gonna start right now
what are you waiting for
It only takes one voice so come on now and shout it out
Give a little more

Someday somehow
Gonna take that step
cause time is tickin' away
Right here right now
Before it's too late
Gonna face tomorrow today

So you wanna change the world
What are you waiting for
Say you're gonna start right now
What are you waiting for
It only takes one voice so come on now and shout it out
Give a little more
What are you waiting for

Nie zauważyłam nawet jak Reita wszedł do pokoju. Kiedy skończyłam grać, powiedział:
-No nieźle siostra, nieźle.
-Co ty... Od jak dawna tu stoisz? - zapytałam.
-Jakieś kilka sekund. Chciałem się zapytać czy dzwonili rodzice może.
-Nie, nie dzwonili... Jakby dzwonili to bym Ci powiedziała, no nie? - odpowiedziałam pytaniem.
-No fakt...
-A co nudzi Ci sie?
-No
-To nie możesz się spotkać z chłopakami?
-Ruki musi pomagać siostrze, Uruha nadal sprząta swój pokój, Kai się leni przed telewizorem słuchając co chwila narzekań jego matki, a Aoi... tego gdzieś wsysło...
-Biedny ty - zaśmiałam się.
-No ej! - udaje obrażonego.
-Dobra znajdziemy Ci jakieś zajęcie... - z uśmiechem na twarzy, wypchnęłam go z pokoju i zaprowadziłam do sypialni Misako.
-Co tam? - zapytała.
-Nasz kochany starszy brat się nudzi - śmieje sie.
-No nie?! Świrusek Reita nie ma co robić? Nasz dawny szalony Reita umiera! -Misako wpadła w panienkę śmiejąc się.
Pobudzenie Reity do życia to był cud. Razem z Misako musiałyśmy się trochę namęczyć. Potem już tylko się wydurnialiśmy.

________________________________________________
Dzisiaj przeszłam samą siebie xD Dawać komentarze bo niespodzianki nie będzie! ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz